O kuszeniu anioła. Przez sprytnego lubelskiego chłopa. Bajka z dwoma linkami i potrójnym morałem.

Chłopu znad Wieprza pokazał anioł w lustrze zaczarowanym dwie cudne ceremonie, po to tylko chyba, by biedak potem nie mógł się już przemóc do odrabiania pańszczyzny. Czytaj dalej „O kuszeniu anioła. Przez sprytnego lubelskiego chłopa. Bajka z dwoma linkami i potrójnym morałem.”

Mama umiera w sobotę, Rafał Niemczyk [recenzja]

Po kilku stronach opowiadań Niemczyka wiedziałem, że doczytam je do ostatniej kropki, ale jednocześnie poczułem, że coś zakłuca przyjemność lektury. Zaczął mi się krystalizować w duszy zarzut – długo oglądałem go w świetle kawiarnianej lampki,  a nawet patrzyłem na niego przez pryzmat jaśniejącego bursztynem grzańca. Stwierdzam, po oględzinach, że kamyk nie jest zbyt wielki, ale minerał, który składa się na jego większą połowę, jest diabelsko twardy. To moralizowanie. Czytaj dalej „Mama umiera w sobotę, Rafał Niemczyk [recenzja]”