Ostatnie artykuły

Boczniaki, 18 października

Miałem ochotę zapalić, gdy wstałem od doktoratu, ale że nie udało mi się uzależnić, więc na darmo patrzyłem po mieszkaniu, za paczką.

Śmierć Pięknych Saren, Ota Pavel

Nie należy przesadzać.

Próby, Michał Montaigne

Czytam Gore Vidala. Imię i nazwisko tego człowieka oznacza po rosyjsku, że widział straszne rzeczy.

Pogromca Wilków, Christoph Ransmayr, Martin Pollac

Książkę wybrałem jak uczeń technikum lekturę na polski.

Nieradość, Paweł Sołtys

Nieradość kupują ludzie, co brali Mikrotyki. Kupują z radością, bo źródełko sprawdzone, u Pablopavo, czyli u Pawła Sołtysa, dilera opowiadań niegłupio smutnych i niewkurzająco pogodnych.

Cztery cele

1. Chwała. Chłopiec patrzący na ręce babci, która sadzi drzewo.

Plusy jesieni

Słońce używa złotego filtra (Ten plus wszyscy powtarzają) Wiatr nosi perfumy z nutą dymu Na pola i chodniki wylegają swetry pająki podróżują tanimi liniami

Tak polskie, jak kotlet mielony

Jak zacząć przepis na mielone? Od ilustracji! Niedziela po obiedzie. Dziewczynka drzemie pod kocykiem.

Na końcu Internetu – Hodżra

Internet ma tyle końców, ile sznurówki w trampkach, które rozwaliłem w 1995 roku, czyli za tamtej Polski, której smartfony były tak samo obce jak niedziurawe drogi.

Marysieńka, Tadeusz Boy-Żeleński

Jakie były ostatnie słowa Jana Sobieskiego, tego Lwa Lechistanu, który złamał potegę Półksiężyca, ocalił Wiedeń i Rzym?

Wielkolechicka zupa dyniowa

W stepie szerokim, w dzień jasny wrześniowy, jadą z wszech stron chłopaki.

Baron drzewołaz, Italo Calvino

Recenzowanie Calvino to jak recenzowanie wrzosowiska w słoneczny dzień lub spontanicznej podróży pociągiem, nawet PKP.