Lublin

1. Moje życie dzieli się na dwie ery: Przed zorientowaniem się, czym są białe plamki na chodnikach Lublina i po zorientowaniu się. Drugą erę charakteryzuje tęsknota za chłostą jako karę za wyplucie gumy.

Proroctwo o koronawirusie

Ponieważ proroctwo ojca Klimuszki o chorobie COVID-19 i wirusie popularnie zwanym koronawirusem nie zostało niestety odnalezione, zapraszam do lektury mojego:

Wniebowstąpienie Grześkowiaka

Kazimierz Grześkowiak zjadł świeczkę, popił i zaczął się unosić. Kuny złapały go za nogawki. Kun czepiła się asica, asicy czepiły się gacoperze. Czepiło się Grześkowiaka pole, czepił się go las, wódka się go czepiła i dzicy politycy, i dialekt dorzecza Wieprza i Świnki, i siedem wiecznych wzgórz Lublina. Im więcej się go czepiło, tym wyżej…

Lustro

Nie wszystko, co ciekawe, robią na świecie Anglicy i Amerykanie, co odkryłem, gdy francuscy naukowcy postawili w lesie w Gabonie lustro.