Z Recenzuję

Wicehabia Przepołowiony, Italo Calvino [Recenzja]

Recenzować książkę, na której okładce litery układają się w Italo Calvino, tytuł dowolny, to jakby recenzować Ocean Spokojny, świeże maliny, pierścienie Saturna albo, choć z nieco innych powodów, dokumenty podpisane: Episkopat Polski.

Traktat o maszynkach do lodu

Ojcowie Pustyni mawiali, że w najgorszy skwar to czas demona południa, który ludzką dusze wysysa z namiętnością, z jaką spożywam czwarty koktajl z lodem.

Sodoma, Frederic Martel [Recenzja]

Czuję przypływ odwagi. Nie jest to niestety puls mojego wewnętrznego morza, lecz raczej duchowego Bałtyku, na którym unosi się nasz dzielny Naród pomiędzy dziełami swojej pracy i zadumy na dłubankach klasy „Tabu”. Wiadomo, kto nimi pokołysał – bracia Sekielscy i dzielne Ofiary, które dały świadectwo prawdzie, jak kazał Pan Jezus.

Fragmenty dziennika SI, Łukasz Zawada [Recenzja]

Dziękuję Bogu, że przeczytałem tę książkę, bo dzięki temu sięgnąłem też po jej recenzje. O ile „Fragmenty Dziennika SI” mnie nie zaskoczyły, o tyle recenzje okazały się największym zaskoczeniem miłościwie panującej nam Wiosny.

Zyta Rudzka, Krótka Wymiana Ognia [długa recenzja]

Opierałem się jak mogłem, jak się godzi komuś o mojej pozycji opierać się jaskrawej sukience. Nie wiem, czy jeszcze opierałem się, czy już nie, gdy pociągnęła mnie za sobą, a tkanina na niej śmiała się głośniej niż żółć i groźniej niż czerwień.