Trzecia Apokalipsa Smerfów

Smerfy zawsze grały ważną rolę w moim myśleniu o Końcu Świata. Gdy miałem kilka lat, siadałem w piątek na fotelu, z rodzynkami w garści, bo dochodziła siódma i zbliżał się czas lepszej dobranocki. Już pierwsze nuty smerfnej piosenki wlewały ekstazę w moje ciało. Nawet komunikat Episkopatu tak mnie dziś nie cieszy, jak na tamte seanse!

Smerfy to klasyka dziecięcej popkultury. Ich piosenka rządziła! Najlepsza jej przeróbka była na gaz:

Hej dzieci jeśli chcecie
Zobaczyć Smerfów las
Przed ekran dziś zapraszam was.

I telewizor włączcie
Gaz odkręćcie i usiądźcie
Zaczynamy dla Was nowy film.

W oryginale odkręcany był oczywiście dźwięk, bo telewizory miewały wtedy pokrętła. W przeróbce był gaz, bo dziecko polskie kocha cyniczną ironię. Z grzecznej dobranockowej nuty jedno słowo robiło skoczną piosenkę o rozszerzonym samobójstwie. Odkręć gaz, a twoja rzeczywistość zmieni się radykalnie!

Przeróbka ta była sceptyczna.

Nie wiadomo, co się dzieje z człowiekiem po wysadzeniu domu. Ludzie snują różne wizje. Może być więc tak, że dziecko, co od odkręconej kuchenki biegnie przed telewizor, naprawdę zobaczy las smerfów.

Nie było to zbyt prawdopodobne, dlatego nas śmieszyło.

Wykładowca dogmatyki uznałby to stanowisko, powszechne w początkowych klasach szkoły podstawowej w Milejowie w latach dziewięćdziesiątych, za sceptycyzm eschatologiczny. Ja uznaję je za do kości tnący cynizm, spotykany u dzieciaków często niczym brud z paznokciami.

To była pierwsza Apokalipsa Smerfów.

Potem poświęciłem życie teologii. Smerfy stanowią bogate źródło dla niej. Oraz dla konserwatywnej myśli politycznej. Boję się sprawdzać, co dziś piszą o smerfach prawicowe internety, dość tego, co pamiętam z czasów, gdy je czytywałem:

Smerfy to lewacka propaganda!

* Wróg smerfów, Gargamel, chodzi w sutannie.

* Mieszka w kościele.

* Przy każdej kurii kręci się prałat, przypominający portret pamięciowy Gargamela, spisany od smerfów po ich ucieczce z kotła.

* Gargamel-kurialista ma klakiera!

Teraz smerfy.

* Rządzi nimi ubrany na czerwono facet o powierzchowności Stalina.

* Mają komunizm, są kolektywne, mają nawet kolektywną własność kobiet!

* Biegają w czapkach frygijskich. Te czapki w starożytności dostawali wyzwoleni niewolnicy, stały się więc symbolem rewolucji, obalenia pana i plebana.

Smerfy są lewackie! Gdy ktoś wie o logice tyle, ile ja widziałem, będąc w seminarium, od razu wyciąga wniosek, że niebieskie są tylko dla niepoznaki.

Jeśli były dni, gdy myślałem o tym z powagą, to lepiej, że ich nie pamiętam. Tamta gorliwość i tamta logika minęły.

Ta Druga Apokalipsa Smerfów dotyczyła więc wojny kulturowej. Walki o duszę Zachodu.

Co zaś do Trzeciej Apokalipsy

Pewne wydarzenie z Francji sprzed tygodnia mówi więcej o dekadencji Europy, niż wszystkie cyniczne przyśpiewki dzieci, niż wszelkie spiskowe teorie. Dużo więcej, niż chciałbym usłyszeć.

W Landerneau trzy i pół tysiąca osób przebranych za smerfy zebrało się, by pobić rekord Guinessa w liczbie osób przebranych za smerfy.

Warto to zobaczyć.

Jak widać na nagraniu, zabrakło tam człowieka przebrany za Gargamela w koronie. Pewnie zdecydował się zostać w domu.

Dodaj komentarz