Cztery cele

1. Chwała.

Chłopiec patrzący na ręce babci, która sadzi drzewo. Delfin, który przerywa nocne polowanie i patrzy na Drogę mleczną. Mokra trawa na krowich pęcinach. Pierwsza msza. Człowiek strojący wiolonczelę we florenckiej zakrystii. Ojciec dotykający z czułością synka, którego zabrało morze. Deszcz w Glasgow. Śpiew w pustym kościele. Chagall. Żuczki w piwonii. Dziewczyny opalające się między czereśniami. Niewierzący ogrodnik, codzinnie śpiewający Godzinki. Dzieci na gruzach Warszawy. Rzeka Wisła. Dom. Jasne domy. Wysokie, błękitne okna. Kawa w „Między Słowami”. Sikorki zjadające pączki po zimie. Papieros po pływaniu w stawie rybnym koło Piask. Kobieta patrząca przez okno na padający śnieg, na moment przed porodem. Chłopiec jedzący winogrona. 

I ta godzina, która kończy się, i ta, która się zaczyna. 

2.  Dziękczynienie.

Chłopcy, którzy wręczają pośrodku podwóża akt wypowiedzenia wojny. Sekstety Brahmsa w czerwcowy wieczór. Trójnogi kocur. Pszczoły! Pszczółki kochane. Chłopiec, który sika na leżaki, bo nigdy nie zawiódł się na swoim rozbrajającym uśmiechu.  Kobieta w pomarańczowej sukience. Reksia uratowana od zakażenia sznurkiem pod skórą przeciąganym. Zasypianie w zimnej pościeli. Dzwony. Człowiek pchający przez las dorosłego syna na wózku, by zobaczył dzikie gęsi. „Postrzyżyny”” pierwszy raz czytane, fragment z Dzieciątkiem lecacym nad miastem. Biskup robiący sobie zakupy. Świeży chleb. Programista pracujacy ze środka puszczy. Właściciel firmy, uczący synka mówić dzień dobry. Stare, wygodne buty. Książki.

Uśmiechnięta buzia pani Apolonii, rocznik 1918, którą dziwi tylko to, że nikt dziś nie dziękuje.

3.  Przebłaganie.

Sen, ten sam od czterdziestego czwartego roku. Ludzie, którzy oskarżają Amerykanów o podgrzewanie atmosfery laserem. Ludzie głosujący za butelkę wina. Ludzie palący zużytymi filtrami silnikowymi. Ludzie okradający na wnuczka. Nauczyciel historii, który zawsze pisze pełen tytuł przed imieniem cara. Czternastolatka pisząca erotyki na plebanii. Zbiegowisko wywołane alarmem bombowym. Kobieta kładąca się krzyżem na środku miasteczka w intencji wszystkich, z ktorymi odbyla stosunek. Telefon w pociągu we Francji, 10 kwietnia. Numer na przedramieniu. Jeż spalony w liściach. Firma wynajmująca karły na wieczory kawalerskie. Ludzie filmujący wjazd płonacej świni na weselu. Ludzie załatwiający się w bramie pewnego lubelskiego kościoła. Busy. Szef kradnący napiwki. Grabarz rozdający cukierki na pogrzebie samobójcy. Wigilie korporacyjne. Pobocze Zakopianki.

Profesor dźgający szczura gwoździem na kiju.

4.  Prośba.

Proboszcz kompulsywnie kupujący monstrancje. Kurier kupujący aplikację do nauki programowania. Malarz karykatur przy zaśmieconych wydmach. Lajki. Dziecko w przedszkolu, pytające z płaczem: jak psiestać płakać? jak być wesiołym? Starszy pan grający z wolontariuszką na cztery ręce. Dwadzieścia plakatów wyborczych na jednym płocie. Mąż kłócący się z żoną o Wielką Lechię. Teolog nad kartką z trójkątem. Walka wewnętrzna mężczyzny zapytanego, czy się zna na… Jasnowidz prowadzący zakonników ku zaginionym relikwiom. Instagram. Kobieta, która gracując, przypadkiem zabiła salamandrę. Zapalona gromnica. Modlitwa przed burzą. Nie bij we mnie, ale w Rusa bij jak w rudego psa, a w Niemca jak w diabła. Polacy spotykający w Himalajach innych Polaków. Totolotek na chybił trafił., bez superszansy. 3% baterii. Rozmowa o pracę.

Pięciolatek, który oznajmia o poranku: prosiłem Pana Jezusa, by mi sie całe dzieciństwo przyśniło – i On to sprawił!

5.

Msza.

Chwała. Dziękczynienie. Przebłaganie. Prośba.

Oraz nieskończenie więcej.

Et álibi aliórum plurimórum sanctórum Mártyrum et Confessórum, atque sanctárum Vírginum.

I gdzie indziej wielu świętych Męczenników i Wyznawców oraz świętych Dziewic. Oraz ludzi, bocianów, ciem, orangutanów, deszczów i mgieł. Księżyców i świerszczy. Plamek i planet. Ameb i Aniołów.

***

Kto zlekceważy porządek tych wipsów, lub będzie kwestionował ich uporzadkowanie; ów nie narazi się na gniew świętych apostołów Piotra i Pawła, ani papieża Polaka, ani na list Episkopatu, lecz na śmiech św. Mikołaja Cudotwórcy i przez Matkę Bożą po włosach poczochranie.

Pokój:)


Dodaj komentarz